Chciałabym się Wam do czegoś przyznać. 🙂 Zdarzają mi się takie dni kiedy praktycznie cały dzień jestem gotowa coś jeść! Kochani, wcale nie myślcie, że tak mocno doskwiera mi głód… nie, nie. Po prostu lodówka mnie przyciąga do siebie jak magnes! Mam wtedy taki nawyk ciągłego jedzenia! 😀 Okropne i bardzo męczące odczucie!
Wiecie jak wtedy sobie radzę? Jem warzywa… zwłaszcza jeżeli pora dnia jest już wieczorna. Jest to doskonały sposób na oszukanie organizmu a przy okazji świetna okazja aby dostarczyć witamin i związków mineralnych pomijając zgubne kalorie. 🙂
Niestety nie zawsze jest tak łatwo i kolorowo. 🙂 Jeżeli warzywa okazują się nie spełniać moich zgubnych pragnień, dodaję do nich jeszcze jeden element – PASTY!
Tym razem pojawił się klasyczny hummus (taki lubię najbardziej). Idealny na chwile słabości/spotkania ze znajomymi/dodatek do sałatek/ a w towarzystwie słupków warzyw do chrupania przy filmie.
Hummus przygotowuje się w mgnieniu oka i jest przepyszny! 🙂 Najlepiej sam/a spróbuj i koniecznie podziel się z nami jak smakowało! 🙂